Homocysteina jak wpływa na serce i mózg

45235947_1840153206062289_5689687316113653760_n

Homocysteina to aminokwas, którego wysoki poziom w organizmie sprawia, że jest on bardziej podatny na uszkodzenia komórek nabłonka naczyń krwionośnych. Powoduje bowiem pogrubienie i zwężenie tętnic, zarówno tych wieńcowych, jak i mózgowych. Białko to uszkadza również naczynia poprzez potencjalne osłabianie dopływu tlenu i substancji odżywczych do mózgu.

Wyrównując poziom tego aminokwasu, możesz uniknąć chorób serca, alzheimera czy zwyrodnienia plamki żółtej.

Wpływ homocysteiny na serce i mózg
Wysoki poziom homocysteiny oraz niskie stężenia kwasu foliowego i kobalaminy (witaminy B12) we krwi to wczesne wskaźniki rozwoju choroby Alzheimera. 77 przekrojowych badań przeprowadzonych wśród ponad 34 tys. osób oraz 33 badania prospektywne z udziałem ponad 12 tys. uczestników wykazały związki między zaburzeniami funkcji poznawczych lub demencją a homocysteiną i/lub witaminami z grupy B [1].
Podwyższony poziom tego aminokwasu może także zwiększać ryzyko sercowo-naczyniowe. Opracowany na Uniwersytecie Waszyngtońskim przegląd 27 raportów naukowych potwierdził, że stanowi on istotny czynnik prognostyczny ryzyka wystąpienia zawału serca i zatoru tętnicy szyjnej [2]. Najszerzej zakrojone z przeprowadzonych dotychczas badań dotyczących kondycji serca – amerykańskie Framingham Heart Study – ujawniło z kolei, że im wyższy poziom homocysteiny we krwi, tym większe prawdopodobieństwo zwężenia tętnicy szyjnej [3].
Ale to nie koniec. Schorzenia degeneracyjne (jak nadciśnienie tętnicze, choroby układu krążenia, alzheimer czy cukrzyca) są równocześnie powiązane z innymi problemami: zaćmą, zwyrodnieniem plamki żółtej (AMD) czy retinopatią cukrzycową. Przebieg każdego z nich oznacza nadmiar homocysteiny w organizmie. Przykładowo AMD wiąże się z podwyższonym poziomem aminokwasu i zmniejszonym stężeniem witaminy B12 [4].

Witaminy na froncie
Mimo że homocysteina w niewielkich ilościach występuje w organizmie naturalnie, dość łatwo o zaburzenia jej metabolizmu i – w konsekwencji – niekorzystny dla zdrowia podwyższony poziom. Sprzyja mu wiele czynników: od spożywania alkoholu (już 30 g dziennie doprowadza w ciągu kilku tygodni do wyraźnego skoku poziomu tej substancji we krwi), przez choroby (np. przewlekłe schorzenia nerek, stłuszczenie wątroby, nieleczona bądź niewłaściwie leczona niedoczynność tarczycy), po zażywanie leków (takich jak metotreksat i niektóre środki przeciwpadaczkowe) [5].
Jednak zdecydowanie najczęściej przyczyną problemu są niedobory żywieniowe. Homocysteina jest bowiem elementem cyklu przemiany metioniny (niezbędnego aminokwasu), który regulują witamina B12 i kwas foliowy. Wzrost poziomu tej pierwszej we krwi jest uzależniony m.in. od ilość spożytych ilości witamin B6, B12 oraz kwasu foliowego. Dodatkowo na metabolizm aminokwasu korzystnie wpływa betaina.

Przemyślany kontratak

Jeśli zatem przyczyną podwyższonej homocysteiny są niedobory pokarmowe, skutecznym rozwiązaniem będzie suplementacja betainą i witaminami wspierającymi prawidłowy metabolizm tego aminokwasu.

Pogromca homocysteiny

W wyniku obecnego stylu życia, niewłaściwej diety, problemów z jelitami i wchłanianiem do deficytów witamin z grupy B dochodzi bardzo często. Wtedy z pomocą przychodzi betaina, która jest w stanie obniżyć poziom homocysteiny przeprowadzając jej remetylację.
Betaina występuje naturalnie w roślinach szczególnie w szpinaku oraz czerwonych burakach. Dostarcza grupy metylowej i wspiera metabolizm homocysteiny do aminokwasu metioniny w sposób alternatywny i niezależny od witamin z grupy B.

Nasz organizm ma wiele mechanizmów regulacyjnych i potrafi chwilowo radzić sobie w trudnych warunkach. Jeżeli z jakiegoś powodu poziom witamin z grupy B spada ich rolę w metabolizowaniu homocysteiny może przejąć betaina. Dlatego tak ważna jest jej obecność w organizmie. Uzupełnianie tej substancji daje Ci gwarancję w postaci koła ratunkowego na nadmiar homocysteiny.
źródło:mito-med.pl